Być dzieckiem czy psem…?

Być psem czy dzieckiem

Ilu z nas jest jak ta kananejska kobieta z dzisiejszej Ewangelii? Wiedziemy życie psa: zjeść, spać, kopulować, zero odpowiedzialności i zobowiązań. A nawet jeśli na co dzień prowadzimy się całkiem przyzwoicie, to w kwestii wiary oraz wierności Bogu i Kościołowi łatwo potrafimy zrezygnować, by odnieść jakieś przyziemne, doczesne korzyści. Jak Kananejczycy zamiast składać ofiarę Bogu prawdziwemu uprawiamy kult zwierząt. Owszem, jest tak, że to rany zadane nam przez członków i sługi Kościoła oddalają nas od Niego i od Boga. Jednak dziś świat, który nas otacza domaga się tego od nas, i jakże często się temu poddajemy. Powrót do... Czytaj dalej...

Nasze wyobrażenia Boga

Obraz Boga

W dzisiejszym pierwszym czytaniu Bóg rozprawia się z naszymi wyobrażeniami o Nim. Historia Eliasza jest bardzo wymowna. Po dokonaniu mordu na prorokach obcego bóstwa Eliasz w strachu przed zemstą ludzi ucieka na pustynię. Chce umrzeć.

Jak często my – po dokonaniu czegoś złego – chcemy uciec na pustynię, a że większość z nas nie ma takiej możliwości, to zamykamy się w sobie. Męczy nas strach, wyrzuty sumienia, lęk przed prawdą. W obliczu niemożności cofnięcia czasu i uniknięcia popełnionego zła lepiej jest nam się położyć, zasnąć i już nigdy nie obudzić. Chcemy umrzeć. A tymczasem coś nas... Czytaj dalej...