Czy naprawdę myślisz samolubny egoisto, że pierwszym celem Chrystusa było Twoje zbawienie?

Chwała BożaTak do dzisiejszej liturgii słowa: Hbr 10,1-10; Mk 3,31-35

Temat przewodni dzisiejszej liturgii słowa wręcz narzuca się sam. Jest nim wola Boża, a raczej jej wypełnienie w moim życiu.

Zacznijmy jednak od Listu do Hebrajczyków. Co było wolą Boga? Zbawienie ludzi… z miłości… Co było wolą Syna? Nie, nie drodzy samolubni chrześcijanie – egoiści. Jezus nie przyszedł na świat tylko i wyłącznie po to by nas grzeszników zbawić. Jezus przyszedł na świat, by w pierwszym rzędzie oddać chwałę Ojcu przez wypełnienie Jego woli: "Wtedy rzekłem: Oto idę – w zwoju księgi napisano o Mnie – aby spełnić wolę Twoją, Boże" (Hbr 10,7). Pierwszym celem i wolą Chrystusa było wypełnienie woli Ojca, a przez to oddanie Mu większej chwały, a dopiero potem, niejako w konsekwencji zbawienie nas grzeszników. W Ewangelii Jana czytamy słowa Jezusa wypowiedziane w Jerozolimie tuż przed męką: "Teraz dusza moja doznała lęku i cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny. Ależ właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę. Ojcze wsław imię Twoje! Wtem rozległ się głos z nieba: Już wsławiłem i jeszcze wsławię" (J 12,27n). Dopiero potem dodaje, że przychodzi zbawić świat, a nie go potępić (w. 47b). Po to właśnie został posłany przez Boga. Chrystus zatem idzie spełnić wolę Ojca: "Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to by świat został przez Niego zbawiony" (J 3,17).

W mowie pożegnalnej podczas Ostatniej Wieczerzy, Chrystus mówi do Apostołów: "Syn człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony" (J 13,31) i dalej: "A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. (…) Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał" (J 14,13.31). A więc każde późniejsze działanie człowieka wierzącego ma być ukierunkowane ku większej chwale Bożej, a stanie się tak tylko, gdy prawdziwie będziemy uczniami Jezusa: "Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami" (J 15,8). Kulminacją jest początek Modlitwy Arcykapłańskiej Jezusa:

"Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś. A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa. Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie wpierw, zanim świat powstał" (J 17,1-5).

I POSZEDŁ NA KRZYŻ…!

Jezus jest dla nas wzorem wypełniania woli Bożej, o której sam mówi dziś w Ewangelii. A tą jest, byśmy wierząc w Niego, idąc za Nim, brali swój krzyż i wydawali obfite owoce (por. Mk 8,34-38). Przez to Ojciec dozna chwały. Nie ma innej drogi, by się zbawić, by zostać "bratem, siostrą i matką" Jezusa. Pójście za Nim wbrew sobie znaczy pełnić to, co On, a On pełnił wolę Bożą. Jak mówi św. Paweł, mamy "dopełniać niedostatki udręk Chrystusa w moim ciele dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół" (Kol 1,24). A zatem, iść za Chrystusem w Kościele, we wspólnocie zapierać się samego siebie by żyć dla wspólnoty. To jest powołanie każdego chrześcijanina, to jest pełnienie woli Bożej. To się nazywa powołaniem do Miłości!