Istnieje jedna jedyna prawda – Chrystus!

Pasja Mela GibsonaDzisiejsza liturgia słowa: 1 Krl 8,41-43; Ga 1,1-2.6-10; Łk 7,1-10

W liturgii słowa Kościół stawia nam dziś pytanie o prawdę w naszym życiu i prawdę w ogóle. Gdzie leży prawda? Kto ją posiada? Świat zwykł już wmawiać nam (my niestety często temu ulegamy), że nie ma prawdy obiektywnej, że każdy ma swoją prawdę i wszystkie one są prawdziwe. Czy aby na pewno? Bez odniesienia do jednej uniwersalnej Prawdy, obiektywnej Prawdy, doprowadzimy ostatecznie siebie do jakiegoś zwyrodnienia, do skarłowacenia naszego człowieczeństwa i podeptania jego godności, nadanej przecież przez Boga. W końcu doprowadzi to, do sytuacji, w której wszystko będzie wolno, byle tylko usankcjonować to prawnie dla zachowania pewnego zewnętrznego, lecz pozornego porządku. To właśnie dzieje się już w krajach Europy Zachodniej i to zaczyna się dziać także w Polsce.

Zatem, gdzie leży ta jedyna Prawda? Jest Nią Chrystus – Droga, Prawda i Życie! Nie ma dla nas innej Ewangelii prócz tej, którą głosił Chrystus, i którą wciąż w Jego Imię głosi Kościół (tak samo jak czynił to św. Paweł). I właśnie dlatego to nie Ewangelia ma się dostosowywać do świata ale świat do Ewangelii. Dlatego na nas, którzy stanowimy Kościół, jesteśmy Jego członkami, spoczywa obowiązek kształtowania swojego życia osobistego, rodzinnego i całego naszego otoczenia na wzór Ewangelii. Bez zabiegania o względy tego świata, gdyż nie będziemy wtedy sługami Chrystusa. Nie bójmy się wejść na drogę Ewangelii Chrystusowej, gdyż wymagania jej nie są ciężkie dla tych, którzy prawdziwie kochają. Nie bójmy się uczynić naszego katolicyzmu świadomego, wypływającego z wiary i przekonania, a nie z tradycji czy przypadku. Dlatego wołajmy za setnikiem: „Panie nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”.

A na koniec jeszcze jedno… Wyjaśniam dlaczego taka ilustracja tego wpisu. Pamiętacie, jak Piłat w czasie przesłuchiwania Jezusa zayptał Go: "A cóż to jest prawda?". Pytanie to było reakcją na słowa Jezusa: "Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu" (J 18,33-38). Otóż Piłat, poganin, sam wskazał na Jezusa mówiąc (zszokowany Jego stanem po okrutnym ubiczowaniu): "Oto człowiek", to znaczy "oto prawda, prawda o nas, którzy wydajemy Go na śmierć". Ale nie tylko to. Na zdjęciu jest moment, w którym Piłat trzyma i pokazuje zgromadzonemu tłumowi tabliczkę, która zawiśnie na nad głową Jezusa na krzyżu. Napisana jest na niej wina skazanego: "Król Żydowski". A przecież Jezus powiedział: "Tak jestem królem – i dodaje – przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu". Tym samym, jeszcze na sposób nieświadomy (można powiedzieć przypadkowy) świat pogański wskazuje na Jezusa, jako Króla. Świadome uznanie w Nim Syna Bożego dokona się tuż po Jego śmierci. Świat pogański reprezentować będzie setnik: "Setnik zaś, który stał naprzeciw, widząc, że w ten sposób oddał ducha, rzekł: «Prawdziwie, ten człowiek był Synem Bożym»" (Mk 15,39).