„Serce w serce” o. Adama Szustaka – recenzja

Rzadko porywam się na pisanie recenzji książek, które czytam (a czytam dużo), w tym jednak przypadku zrobię wyjątek od tej reguły. Dodatkową informacją niech będzie to, że książka jest autorstwa znanego dominikanina, kaznodziei, rekolekcjonisty i przewodnika duchowego wielu tysięcy o. Adama Szustaka, którego jakimś wielkim zwolennikiem, czy namiętnym słuchaczem nie jestem (co nie znaczy, że nie słucham jego konferencji). Spróbuję poniżej opisać moje wnioski po lekturze jego komentarza do Księgi Rut ze Starego Testamentu, noszącego tytuł „Serce w serce”.

Przyznam szczerze, że kiedy pierwszy raz zobaczyłem tę książkę na księgarskiej półce, to urzekła mnie jej prostota, a że... Czytaj dalej...

Camino znaczy Droga. O moim wędrowaniu

Camino znaczy Droga

Za trzy miesiące minie rok, odkąd wyruszyłem w podróż mojego dotychczasowego życia. Camino de Santiago stało się ważną cezurą oddzielającą niejako moje dawne życie od tego, co dzieje się po powrocie do domu. Z każdym kolejnym tygodniem przekonuję się jednak, jak ogromny wpływ wciąż ma na mnie to wydarzenie. Co rusz odkrywam w sobie nowe przestrzenie domagające się jakiejś formy zdefiniowania, czy uporządkowania, co nie jest już tak trudne i problematyczne jak było kiedyś.

Odwaga spoglądania w przeszłość, pozwala mierzyć się z teraźniejszością. Dziś, gdy napotykam na problemy, kryzysy czy nawet dramaty w swoim życiu, pomimo istnienia jakiejś... Czytaj dalej...

Być dzieckiem czy psem…?

Być psem czy dzieckiem

Ilu z nas jest jak ta kananejska kobieta z dzisiejszej Ewangelii? Wiedziemy życie psa: zjeść, spać, kopulować, zero odpowiedzialności i zobowiązań. A nawet jeśli na co dzień prowadzimy się całkiem przyzwoicie, to w kwestii wiary oraz wierności Bogu i Kościołowi łatwo potrafimy zrezygnować, by odnieść jakieś przyziemne, doczesne korzyści. Jak Kananejczycy zamiast składać ofiarę Bogu prawdziwemu uprawiamy kult zwierząt. Owszem, jest tak, że to rany zadane nam przez członków i sługi Kościoła oddalają nas od Niego i od Boga. Jednak dziś świat, który nas otacza domaga się tego od nas, i jakże często się temu poddajemy. Powrót do... Czytaj dalej...

Istnieje jedna jedyna prawda – Chrystus!

Pasja Mela GibsonaDzisiejsza liturgia słowa: 1 Krl 8,41-43; Ga 1,1-2.6-10; Łk 7,1-10

W liturgii słowa Kościół stawia nam dziś pytanie o prawdę w naszym życiu i prawdę w ogóle. Gdzie leży prawda? Kto ją posiada? Świat zwykł już wmawiać nam (my niestety często temu ulegamy), że nie ma prawdy obiektywnej, że każdy ma swoją prawdę i wszystkie one są prawdziwe. Czy aby na pewno? Bez odniesienia do jednej uniwersalnej Prawdy, obiektywnej Prawdy, doprowadzimy ostatecznie siebie do jakiegoś zwyrodnienia, do skarłowacenia naszego człowieczeństwa i podeptania jego godności, nadanej przecież przez Boga. W końcu doprowadzi to, do sytuacji, w której wszystko będzie wolno, byle tylko usankcjonować to prawnie dla zachowania pewnego... Czytaj dalej...

Kto za to będzie odpowiadał…?

Prawdą jest to co mówili nam przełożeni, że największym sprawdzianem wierności Bogu dla kleryka jest czas urlopu, gdy przebywa poza seminarium. Nie sądziłem, że zło, grzech tak rozpanoszył się po świecie... wśród najbliższych. I choć nie dziwię się temu gdyż mam świadomość własnej grzeszności i słabości, to jednak ogarnia mnie przerażenie. Kto za to całe zło zapłaci? Kiedy cierpliwość Najwyższego względem człowieka się skończy? Czy dziś współczesny człowiek odczuwa w ogolę potrzebę wynagrodzenia za wyrządzone zło, potrzebę pokuty...? Jakże wielu moich rówieśników idąc dalej w świat daje sobą pomiatać, daje sobie wmawiać, że nie ma rzeczy złych, ba w końcu sami sobie... Czytaj dalej...