Camino znaczy Droga. O moim wędrowaniu

Camino znaczy Droga

Za trzy miesiące minie rok, odkąd wyruszyłem w podróż mojego dotychczasowego życia. Camino de Santiago stało się ważną cezurą oddzielającą niejako moje dawne życie od tego, co dzieje się po powrocie do domu. Z każdym kolejnym tygodniem przekonuję się jednak, jak ogromny wpływ wciąż ma na mnie to wydarzenie. Co rusz odkrywam w sobie nowe przestrzenie domagające się jakiejś formy zdefiniowania, czy uporządkowania, co nie jest już tak trudne i problematyczne jak było kiedyś.

Odwaga spoglądania w przeszłość, pozwala mierzyć się z teraźniejszością. Dziś, gdy napotykam na problemy, kryzysy czy nawet dramaty w swoim życiu, pomimo istnienia jakiejś... Czytaj dalej...

Konklawe zdemaskowało nadzieje ruin tego świata

Kościół wśród ruin świata 2Czytania na dziś: Jr 11,18-20; J 7,40-53

Ależ ten Chrystus budzi emocje. Same podziały. Ale zgadza się to z tym, co sam powiedział: "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz" (Mt 10,34), a także "Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam" (Łk 12,51).

Jedni uważają Go za proroka, inni za Mesjasza, jeszcze inni za bluźniercę, którego należy za wszelką cenę usunąć. Nawet próba rzeczowej oceny nastrojów i sytuacji przez Nikodema nie pomaga. Każdy wraca do swojego kącika i dalej myśli, co robić. Żeby nie było za nudno, nawet strażnicy nie odważyli się podnieść na... Czytaj dalej...

O ekumenizmie z perspektywy postu i kapłaństwa…

EkumenizmTak do dzisiejszej Liturgii Słowa: Hbr 5,1-10; Mk 2,18-22

Dzisiejsza Liturgia Słowa porusza dwa tematy. Listy do Hebrajczyków mówi o kapłaństwie, Ewangelia natomiast o poście. Połączenie to idealne, prorocze wręcz, upominające i na nasze czasy. Co Bóg przez swój Kościół chce nam powiedzieć w tym temacie... albo raczej co chce powiedzieć swoim sługom kapłanom, braciom i siostrom zakonnym, osobom konsekrowanym?

W czasach, kiedy post i umartwienie w zasadzie całkowicie zanikają nawet wśród duchowieństwa, tym bardziej - jak się zdaje - są one konieczne. Bo doświadczenie Kościoła pokazuje wyraźnie, że kapłani, którzy stosowali posty i umartwienia za siebie i powierzony sobie lud odnosili dużą skuteczność w wypraszaniu łask... wystarczy... Czytaj dalej...

Te różne pocałunki…

Notatka z 26 II Kolejna druga już Adoracja Krzyża w tym Wielkim Poście, prowadzona przez kleryków naszego seminarium. Dziś mowa była o sakramencie małżeństwa w kontekście Krzyża Chrystusowego. Jakież niezwykłe świadectwo wiary Polaków. Zanim sam poszedłem uczcić pocałunkiem Krzyż, przez prawie godzinę przyglądałem się jak robią to wierni. Moja wiara karmiła się ich wiarą. Podchodzili ludzie każdego stanu, by uczcić Tego, co życie za nich oddał. Byli młodzi, którzy z nadzieją wpatrywali się w Chrystusa i delikatnym pocałunkiem stóp błagali o odnalezienie szczęścia w życiu. Przyszły także osoby w średnim wieku i starsze. W ich oczach widać było ciężar krzyża jaki dźwigają. Ci... Czytaj dalej...

Śmierć bez łez i w samotności…

Wczoraj uczestniczyliśmy w pogrzebie pewnego księdza. Gdy już byliśmy na cmentarzu, tuż przed złożeniem trumny w grobie, arcybiskup czytał prośby. Wszyscy powtarzaliśmy: „Wysłuchaj nas Panie”. W pewnym momencie arcypasterz przeczytał mniej więcej takie słowa: „… abyś pocieszył tych, którzy płaczą nad grobem zmarłego brata”. Rozejrzałem się wokoło. Nikt nie płakał. Panie, jakże trudne i heroiczne jest Twoje kapłaństwo. Trudne jest to kapłaństwo, dla którego każesz mi zrzec się prawa do łez nad moim grobem. Nad Twoim grobem płakała Matka Twoja, niewiasty, Uczniowie. Nad jego grobem nikt. A nad moim… kto będzie płakał…? Łatwiej jest chyba – tak mi się wydaje – zostawić... Czytaj dalej...