Bóg z nami! A czy my z Bogiem?

Zewsząd napływają do nas życzenia świąteczne. Życzymy sobie dużo zdrowia, bo ono jest najważniejsze (nie prawda, nie jest!), sukcesów zawodowych i osobistych, zachwytu nad magią świąt (a przecież w magię nie wierzymy, prawda?), uśmiechu na twarzy, pieniędzy i awansów, radości, szczęścia, by to życie było jak najprostsze, lekkie i bezproblemowe, sami przecież nie wierząc w to. Zbyt dobrze wiemy, że nigdy tak nie będzie.

Życzymy sobie wiele z okazji Świąt Bożego Narodzenia, lecz w życiu ilu z nas, wydarza się niewiele albo zgoła nic, co przynależy do istoty tych wyjątkowych dni? Już kilka razy słyszałem, że Święta dziś,... Czytaj dalej...

Walka o Camino

tydzien pierwszy

Mija tydzień odkąd wyruszyłem w moją samotną pieszą wędrówkę do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Długo się do tego przygotowywałem. Większość z tego czasu przygotowania okraszona była pewną euforią, fascynacją i zniecierpliwieniem. Odliczałem dni, wciąż pytałem: "Kiedy nastanie ten dzień?". Punktem zwrotnym był dzień, w którym zadawałem egzamin magisterski, kiedy cały stres i strach z tym związany stał się tylko wspomnieniem. Wtedy tak naprawdę odkryłem, że autentycznie boję się tych moich planów: "To jest ponad 3000 kilometrów, idę zupełnie sam, a jeśli coś mi się stanie!? Po co właściwie tam chcę iść? Czego mi brakuje, że muszę pchać się... Czytaj dalej...

Modlitwa kapłana w niedzielny wieczór

Wydaje mi się, że bez uważnego i dogłębnego przemyślenia tekstu tej modlitwy niewiele będzie można zrozumieć z tego co dzieje się w duszy każdego księdza... Modlitwa kapłana w niedzielny wieczór Jestem sam, Panie, tego wieczoru. W Kościele szum z wolna się uciszył, Ludzie się rozeszli, A ja wróciłem do domu Sam. Minąłem ludzi idących na spacer. Przeszedłem koło kina, które wyrzucało swoją porcję tłumu. Przeszedłem koło kawiarnianych tarasów, gdzie zmęczeni spacerowicze starali się przedłużyć radość życia w świąteczny dzień. Otarłem się o dzieciarnię bawiącą się na trotuarze. Dzieciarnia, Panie. Dzieci cudze, które nigdy nie będą moimi. Więc jestem Panie. Sam. Cisza przygniata mnie, samotność gnębi. Mam ... lat, Panie, Ciało takie samo, jak inni, Ramiona zdolne do pracy, Serce zachowane dla... Czytaj dalej...

Dlaczego świat boi się śmierci…?

Czas ten zaiste jest niezwykły. Świat jakby spowalnia rytm życia i zatrzymuje się nad tajemnicą, od której w ciągu ostatnich lat ucieka, której boi się jak diabeł wody święconej. Może właśnie dlatego się jej boi, że jest to tajemnica święta, nie do poznania, wymykająca się z wszelkich prób kontroli. Bo oto świat, czy tego chce czy też nie, musi z bólem zaakceptować fakt, że jest śmierć, a wcześniej umieranie, że jest także świętość życia, która nadaje śmierci sens. Świat broniący się przed świadomością śmierci podobny jest do potężnego, wiekowego drzewa, do którego zbliża się drwal z siekierą i pewną ręką. Świat wie,... Czytaj dalej...

Kilka myśli z ostatnich dni…

10-11 kwietnia A. D. 2010 Wszyscy przeżywają smutne chwile. Polska, Ojczyzna nasza płacze. Wszyscy w jakiś - zdawać by się mogło - brutalny sposób, nagle staliśmy się sierotami. Żal i smutek toczą serce Polski, a jej dusza znów zakuta w kajdanach bólu i cierpienia. Bo przeklęta Ziemia Katyńska znów upomniała się o krew Polaków, i znów była to krew tych najważniejszych. O Ziemio Katyńska ze wszech miar przeklęta, tyś jest już naszą, ojczystą ziemią, bowiem polska krew zamknięta w twym łonie. Zaklinam cię…! Uwolnij tę krew! Niech jej głośny krzyk i wołanie dotrze do naszego Stwórcy. Uwolnij krew, którą sobie przywłaszczyłaś! Jeśli nie, to bądź dalej przeklętą ziemią i niech już żadna roślina nie urośnie na tobie i niech żadna istota żywa nie postanie na tobie! Ale tego braku, tej wyrwy w ludzkich sercach, w narodzie już nic nie uzupełni. I to pytanie „dlaczego?” niczym echo odbija się w sercach ludzkich niegdzie nie znajdując odpowiedzi. Boże, Ojcze Miłosierdzia…! Dlaczego?! Jak to rozumieć? Co chcesz nam przez to powiedzieć? Czy jest to błogosławieństwo czy przekleństwo? Jeśli przekleństwo, to w czym zawiniliśmy? Jeśli zaś błogosławieństwo, to jak je rozumieć, skoro zadaje ono tyle bólu i cierpienia? Ojcze Dobry tyle niepewności i pytań, tyle smutku, łez, cierpienia, tyle żalu w sercach. Gdzie kryje się tu Twa Mądrość, Wszechmoc, Dobroć, Miłość i Miłosierdzie? Powiadają, że z największego zła potrafisz wyciągnąć jeszcze większe dobro. A więc wołamy z ziemi, którą wybrałeś na siedzibę tronu swej Matki. Wołam ja, Polak… „Czy uczynisz cud... Czytaj dalej...