Camino to walka z samym sobą

walka z samym sobą

Bardzo ważne miejsce na drodze do Santiago de Compostela, na każdej drodze, którą pokonuje się pieszo, a także na tej życiowej wędrówce zajmuje walka (chyba w każdym znaczeniu tego słowa). Ma ona potrójny wymiar: walka z samym sobą, z drugim człowiekiem i z Bogiem. Chciałbym skupić się na pierwszej z nich.

110 dni marszu to, czas przepełniony ogromem przeżyć, którym towarzyszył cały wachlarz emocji i uczuć. Były dni, w których marsz sprawiał ogromną radość i nie było nawet mowy o jakimkolwiek zmęczeniu, zdawało mi się wręcz, że frunę tuż nad ziemią. Był czas totalnej posuchy i obojętności. Szedłem... Czytaj dalej...

Chrystusowe „zaraz” sieje niepewność

Jezus Chrystus Najwyższy i Wieczny KapłanDziesiejsza liturgia słowa: Syr 4,11-19; Mk 9,38-40

Apostoł Jan opowiada o tym jak zabraniali komuś, kto nie chodzi z nimi, wyrzucać złe duchy w imię Jezusa. Sam Zbawiciel odpowiada na to: "Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami".

Nie bez powodu podkreśliłem ten fragment wypowiedzi Jezusa. To Chrystusowe "zaraz" jest bardzo znamienne i istotne. Pomimo dalszej wypowiedzi pozostawia jakąś niepewność, niejasność. Dlaczego? Bo człowiek taki czyni to poza wspólnotą Kościoła, bo "nie chodzi z nami", dlatego dużo bardziej jest narażony na niebezpieczeństwo... Czytaj dalej...

Chrześcijaństwo, wiara w Jezusa nigdy nie będą sprawą prywatną człowieka!

Wiara we wspólnocieTak do dzisiejszej Ewangelii: Mk 4,21-25

Będzie o wierze, bo to ona jest światłem, o którym mówi Chrystus. Otóż są osoby - wśród wierzących także - które mówią, że wiara jest prywatną sprawą każdego człowieka i nikt nie powinien się z tym obnosić. To chore myślenie doprowadziło do tego, że w wielu krajach mnożą się nieludzkie zasady, nakazy i przepisy, które usuwają każdy przejaw życia nadprzyrodzone z tzw. przestrzeni publicznej, która obejmuje często także, to jak się ubierasz, co nosisz na głowie lub szyi. Totalny absurd!

Chrystus mówi wyraźnie, że światło jest po to, by świeciło wszystkim: "Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili... Czytaj dalej...

Czy naprawdę myślisz samolubny egoisto, że pierwszym celem Chrystusa było Twoje zbawienie?

Chwała BożaTak do dzisiejszej liturgii słowa: Hbr 10,1-10; Mk 3,31-35

Temat przewodni dzisiejszej liturgii słowa wręcz narzuca się sam. Jest nim wola Boża, a raczej jej wypełnienie w moim życiu.

Zacznijmy jednak od Listu do Hebrajczyków. Co było wolą Boga? Zbawienie ludzi... z miłości... Co było wolą Syna? Nie, nie drodzy samolubni chrześcijanie - egoiści. Jezus nie przyszedł na świat tylko i wyłącznie po to by nas grzeszników zbawić. Jezus przyszedł na świat, by w pierwszym rzędzie oddać chwałę Ojcu przez wypełnienie Jego woli: "Wtedy rzekłem: Oto idę - w zwoju księgi napisano o Mnie - aby spełnić wolę Twoją, Boże" (Hbr 10,7). Pierwszym celem i wolą Chrystusa było... Czytaj dalej...

Czy moja wiara potrafi czynić cuda?

wyrzucali duchyTak do dzisiejszej Ewangelii: Mk 2,1-12

Wiele się w dzisiejszej Ewangelii dzieje. Chciałbym zaznaczyć tylko dwa elementy:

 

  1. Jezus uzdrawia na podstawie wiary czterech osób, które z pełną determinacją opuściły paralityka przed Jego oblicze przez dziurę zrobioną w dachu.
  2. Pytanie Jezusa, co łatwiej powiedzieć takiemu człowiekowi. Wydaje się, że patrząc czysto po ludzku, łatwiej jest paralitykowi powiedzieć "odpuszczają ci się twoje grzechy" niż "wstań, weź swoje łoże i chodź". Dlaczego? Ponieważ podświadomie mamy zakodowane, że skoro jest sparaliżowany i nie chodzi, to znaczy, że chodzić nie będzie, i mówienie takiemu człowiekowi "wstań, weź łoże i chodź" jest co najmniej niesmaczne i może być odebrane jako kpina z chorego. Natomiast słowa... Czytaj dalej...