Tobiasz i Sara wzorem małżeńskiej modlitwy

modlitwa_małżeńskaDzisiejsza liturgia słowa: Tb (Wlg) 6,10-11; 7,1.9-17; 8,4-10; Mk 12,28b-34

A wziąwszy prawą rękę córki, włożył ją w prawą rękę Tobiasza, mówiąc: "Niechaj Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba będzie z wami, niechaj was połączy i niechaj rozleje na was swoje pełne błogosławieństwo!" A wziąwszy kartę, dokonali zapisu małżeństwa. Po czym wzięli udział w biesiadzie, błogosławiąc Boga. Tobiasz upomniał młodą niewiastę mówiąc do niej: "Saro, powstań i módlmy się do Boga dzisiaj, jutro i pojutrze; w ciągu tych trzech nocy będziemy złączeni z Bogiem, a po upływie trzeciej nocy będziemy żyli w naszym małżeństwie. Jesteśmy bowiem dziećmi świętych i nie możemy się tak złączać, jak narody, które nie znają Boga". Powstawszy więc oboje modlili się bezustannie razem, aby im Bóg użyczył zdrowia. I rzekł Tobiasz: "Panie, Boże ojców naszych, niechaj Cię uwielbiają niebiosa i ziemia, morza i źródła, rzeki i wszystkie stworzenia Twoje, jakie one zawierają. Tyś uczynił Adama z mułu ziemi i dałeś mu, za towarzyszkę Ewę. Teraz tedy, Panie, Ty wiesz, że biorę siostrę swoją za małżonkę nie dla namiętności, lecz przez wzgląd na miłość do potomstwa, aby uwielbiało imię Twoje po wszystkie wieki". Sara również mówiła: " Zmiłuj się nad nami Panie, zmiłuj się nad nami, abyśmy oboje razem mogli się doczekać starości przy dobrym zdrowiu

Dzisiejsze czytanie z Księgi Tobiasza oraz Ewangelię łączy jedna rzeczywistość: miłość do Boga i bliźniego.

Spójrzmy na piękną modlitwę Tobiasza, jaką zanosi on, wraz ze swoją dopiero co poślubioną małżonką Sarą, do Boga w niebie. Jak argumentuje on swoją modlitwę? Prosi Boga o błogosławieństwo – uprzednio uwielbiając Go w Jego stworzeniu – „przez wzgląd na miłość do potomstwa, aby uwielbiało imię Twoje po wszystkie wieki”. Zawarli razem małżeństwo w obliczu Boga, w imię miłości, a teraz zapraszają w swój związek Pana i Stwórcę całego wszechświata, błagając o błogosławieństwo, by mogli wypełnić powołanie, do którego zostali wezwani, by mogli się radować nie tylko sobą, ale i potomstwem, które razem z nimi będzie wychwalać i wielbić Boga. A także, aby mogli oboje „doczekać się starości przy dobrym zdrowiu”. I Bóg ich wysłuchuje, błogosławi im.

A teraz spójrzmy jaka jest ich postawa w tej modlitwie. Tobiasz i Sara modlą się o to wszystko używając formuły „Zmiłuj się Panie nad nami”. Są świadomi, że to wszystko jest darem, że bez Boga nic z tego nie wyjdzie, że to im się po prostu nie należy…! Bo to Bóg jest Panem całego stworzenia i Dawcą wszelkiego życia. Człowiek tylko (i aż) w tym współpracuje z Nim. I są w tym pokorni, a więc mądrzy. W tym właśnie przejawia się ich miłość do Boga i bliźniego (a konkretnie, do siebie nawzajem), że zarówno Bogu jak i sobie nawzajem ufają, i że potrafią zaprzeć się siebie, swych namiętności, by prosić w pokorze o błogosławieństwo, o potomstwo. I teraz uwaga. Nie proszą o potomstwo dla siebie, ale po to, by mogło wychwalać Boga, tak jak oni, na wieki, a przez to, by Pan im błogosławił. Miłują w tym wszystkim Boga bezgranicznie oraz bliźniego, bo wyrzekając się siebie, proszą dla drugiego o dobro (tym drugim jest potomstwo, a dobrem – możliwość wychwalania Boga Najwyższego).

A teraz niech każdy odpowie sobie jak jest dziś…