Trójca Przenajświętsza tajemnicą Miłości

trojcaDzisiejsza liturgia słowa: Prz 8,22-31; Rz 5,1-5; Ap 1,8; J 16,12-15

Kościół w liturgii stawia dziś przed nami jedną z wielu tajemnic wiary, których ostateczne zrozumienie wykracza poza nasz ograniczony ludzki rozum. Trójca Przenajświętsza: Bóg Ojciec i Bóg Syn i Bóg Duch Święty. Wspólnota miłości trzech Osób. Co to dla nas oznacza? Mianowicie, że Bóg nie tylko JEST (objawił się przecież Mojżeszowi w płonącym krzewie mówiąc: JESTEM, KTÓRY JESTEM – Wj 3,14), ale nie jest sam. I tajemnicą wiary jest, jak to może być, że jest jednym jedynym Bogiem ale w trzech Osobach, że Ojciec odwiecznie rodzi Syna, a Ich wzajemna najdoskonalsza Miłość jest Osobą – Duchem Świętym.

Idąc dalej. Jakie znaczenie ma dla nas fakt, że Bóg jest wspólnotą miłości trzech Osób? Takie, że m.in. w tym kryje się nasze podobieństwo do Niego. Kochamy i chcemy być kochani, chcemy być szczęśliwi w miłości, która cierpliwa jest, łaskawa jest, nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego, nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą (por. 1 Kor 13). Taki jest właśnie Bóg. Taką Miłość rozlewa na nas i w nasze serca. Bóg wybaczający, cierpliwy, delikatny… po prostu kochający. Jak ojciec z przypowieści o synu marnotrawnym, wygląda naszego powrotu, a gdy tylko nas dostrzeże biegnie na spotkanie, rzuca się na szyję i wybacza. A Ty? Tylko przyjdź, wyznaj winę, a odnajdziesz Miłość Boga Jedynego w Trójcy Przenajświętszej.